Strona główna  /  Propozycje formacyjne  /  Rok 2017  /  Modlitwa czy praca?

Modlitwa czy praca?

 Ważniejsza jest modlitwa czy praca? Czy można jednoczyć się z Bogiem poprzez działanie, pracę, czy tylko poprzez modlitwę? Na te pytania odpowiada o. Adam Schulz SJ, przewodniczący Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich, w najnowszym wydaniu biuletynu ORRK. Oto fragmenty jego tekstu:

„Odpowiedź jaka płynie z naszych rozważań jest następująca: powinniśmy jednoczyć się z Bogiem zarówno poprzez modlitwę, jak i poprzez pracę. Na temat zjednoczenia z Bogiem na modlitwie napisano tysiące książek, natomiast na temat zjednoczenia z Bogiem poprzez pracę, niewiele. Stąd zjednoczenie z Bogiem poprzez pracę wymaga aktualnie większego wysiłku, większej troski z naszej strony - nie zaniedbując zjednoczenia poprzez modlitwę.(...) 

Praca może się stać wyrazem miłości i wynikającej z niej troski. W ten sposób negatywne znaczenie pracy, które zaczyna się biblijnym przekleństwem, zostaje przełamane od wewnątrz przez Boga. Być może nie jest przypadkiem, że negatywna ocena pracy w dziejach ludzkości została przezwyciężona przez oddziaływanie chrześcijaństwa.  Każde nasze działanie jest uświęcone, tak w Boskim, jak i w ludzkim znaczeniu, jeżeli dokonuje się ono w Duchu Świętym. Praca zatem winna się dokonywać w miłości, wolności, z ukierunkowaniem na cel, konsekwentnie, cierpliwie oraz z pełnią nadziei. Pracując kochamy Boga oraz ludzi. Praca jest niedocenioną formą kochania. (...) 

Przez pracę człowiek staje się do Boga, staje się Jego . Tym samym człowiek pracy walczy najskuteczniej z biernością świata, z przemijaniem rzeczy, z ich cofaniem się do anonimowości. Praca służy osobie ludzkiej do osiągania czegoś , najbardziej i . Dzięki niej jednostka wyzwala się z anonimowości rzeczy i staje się . Osoba jest więc najwyższym sensem prac ludzkich. (...)

Bardzo ważnym dla nas stwierdzeniem jest to, że praca jest zadana człowiekowi jeszcze przed grzechem i należy do pierwotnego powołania człowieka. W raju człowiek pracował! Ale praca ta nie stanowiła dla niego żadnego trudu i nie wiązała się z wysiłkiem. A zatem praca nie jest karą, ani przekleństwem, ale wypływa z naturalnej kondycji stworzenia i powierzenia nam zadania, misji czynienia ziemi sobie poddanej. (...) Naszą pracą jednoczymy się z Bogiem pracującym nad pełnym urzeczywistnieniem stworzenia, zbawienia oraz uświęcenia świata i przekształceniem go w Królestwo Boże.

Pierwszą ewangelię pracy ukazuje nam Księga Stworzenia, a drugą ewangelię opisuje życie Jezusa Chrystusa.  Wcielenie Boga w nasze życie ukazuje nam pełniejszy sens tego, czym żyjemy i co przeżywamy - ukazuje Boski charakter naszego życia.  Wcielenie odsłania to, co kryło się w zamiarze Boga względem człowieka - odsłania również pełny sens i znaczenie pracy ludzkiej. Bóg przychodząc na świat w osobie Jezusa Chrystusa kontynuuje i rozwija dzieło stworzenia poprzez pracę, jaką wykonuje w Nazarecie.

To co warte jest podkreślenia, to fakt, że Jezus wybiera najniższą pracę, jaką wtedy była praca najemnego cieśli. Nie wybrał pracy naukowej, państwowej, urzędnika, kupca, pasterza, rolnika, czy rybaka. Jezus kontynuuje dzieło Ojca przede wszystkim poprzez długie lata codziennej pracy zarówno zawodowej, jak i w domu rodzinnym. Zamiast budować szpitale, reformować edukację, ukazywać nowe kierunki postępu technicznego, kulturowego, czy politycznego - Jezus jednoczy się ze swoim Ojcem poprzez najniżej uznawaną w tamtych czasach pracę. Chce nam przez to powiedzieć, że Bóg szanuje każdą pracę, że praca jest ważnym doświadczeniem każdego człowieka. A zjednoczenie na ziemi z Bogiem dokonuje się w dużej mierze poprzez pracę. Bo Jezus blisko 20 lat, właśnie poprzez pracę, kontynuuje dzieło stworzenia Ojca i zbawienia świata. (...)

Co czynić, aby moja praca była jeszcze bardziej zjednoczeniem z Bogiem? 

1. Powierzyć Bogu dotychczasową pracę jaką w całym życiu do dziś wykonałem, i prosić, aby ją przyjął jako dar kontynuacji Jego dzieła stworzenia i zbawienia świata. Aby to, co do tej pory było nieświadomym jednoczeniem z Bogiem, stało się świadomą decyzją i aktem.  Powierzyć Bogu zarówno swoją pracę, każde działanie małe i duże, jak również jej owoce. Powierzyć Bogu nasz dom i zakład pracy, ludzi, którzy w nim pracują. 

 2. Przeprosić Boga za te prace i te działania, które nie były kontynuacją stwarzania i zbawiania świata - zapewne były w naszym życiu takie prace, gdzie raczej niszczyliśmy dzieło stworzenia i zbawienia niż je budowaliśmy. Również należy przeprosić za te prace, które mieliśmy wykonać, ale ich nie wykonaliśmy. I przyjąć Boże przebaczenie - te prace destrukcyjne winny zostać w Bożym Miłosierdziu przebaczone. Następnie należy w duchu Bożego Miłosierdzia przebaczyć sobie samemu za złą pracę, lub za jej zaniechanie. 

 3. Uzdrowienie niewłaściwego podejścia do pracy. A więc absolutyzacja pracy, ucieczka w pracę, widzenie w pracy jedynie jej skutków i wymiaru materialnego, bez dostrzegania jej wymiaru duchowego i ludzkiego, podmiotowego. Wszelki brak uszanowania rytmu pracy, który wiąże się z właściwym odpoczynkiem.  Należy przedstawić Bogu widzenie pracy jedynie w perspektywie tego, co ona mi daje, bez dostrzegania jej skutków społecznych, tego, co wnosi ona lub czego nie wnosi w życie innych ludzi wokoło nas, itd. Trzeba nam to niewłaściwe podejście do pracy powierzyć Bogu i prosić, aby On to swoją łaską uzdrowił.   Prośba, aby Jezus Chrystus uwolnił nas od działania złego ducha i wszelkich sił zła duchowego w obszarze naszej pracy. Dziś praca jest szczególnie atakowana przez złego ducha i wymaga to nieustannej uwagi, aby zarówno praca, jak i jej owoce były uwalniane od działania zła. Trzeba też powierzać Bogu nasz dom, zakład pracy, jego pracowników i prosić, aby uwalniał od działania zła. 

 4. Podjęcie trudu pracy, cierpienia, jakie ona niesie w Chrystusie, w Jego krzyżu i zmartwychwstaniu.  Ofiarujmy Bogu wszelkie trudy i cierpienia, jakie wiązały się z moją pracą  prosząc, aby je przyjął jako dopełnienie krzyża Chrystusowego i Jego zmartwychwstania. Ważne, aby oddać to cierpienie, aby go nie dźwigać samemu, najlepiej ofiarowując w konkretnych intencjach.  Trzeba Boga, siebie i innych przeprosić za to, że nie przeżywaliśmy do tej pory cierpień związanych z pracą z Chrystusem, w jedności z Nim, tylko sami, a czasami z innymi. I prosić Go, aby uczył mnie na co dzień przeżywać te cierpienia z Nim, wierząc, że przyczyniają się one do odnowy całej ludzkości, że służą rodzeniu, odrodzeniu świata, ludzi w Chrystusie. 

 5. Podziękować Bogu za dobro mojej pracy jakie do tej pory się stało, wyrażając Mu wdzięczność za to, że On nam pomagał, pracował niejako razem z nami przez cały czas, nawet wtedy, kiedy nie byliśmy tego świadomi i poprzez nasze ułomne nieraz czyny rodził dobro dla innych. 

 6. Przyjąć swoją obecną pracę i działania w jedności z Bogiem, jako Jego dar, prosząc Go, aby od tej pory każda moja praca była kontynuacją stwarzania i odradzania świata w Chrystusie. Przyjąć każdą swoją pracę i każde działanie jako misję Ojca powierzoną mi do spełnienia na tej ziemi dla dobra innych, królestwa Bożego i mojego.  

 7. Praca człowieka jest wyrazem jego miłości osobowej i społecznej. Miłość winna więc być niejako podstawowym wymiarem, źródłem i celem pracy człowieka. Miłość do innych, do siebie samego oraz do Boga jako naszego Stwórcy i Zbawcy. Winna ona przenikać każdą naszą aktywność, nadając jej dynamikę i wartość. Im więcej jest bezinteresowności w naszej zdolności kochania, tym owocniejsza jest nasza praca w wymiarze duchowym, ale również i zewnętrznym.