Strona główna  /  Program apostolski ruchów  /  Rok 2016  /  Ojcowie Pustyni - wskazówki i rady

Ojcowie Pustyni - wskazówki i rady

 W poprzednim wydaniu naszego serwisu informacyjnego pisaliśmy o podstawach praktyki rozeznawania duchowego, która silnie zakorzeniona jest w tradycji Kościoła, a szczególnie mocno ją widać u Ojców Pustyni.

Dziś ciąg dalszy.

U św. Antoniego Pustelnika zebrała się kiedyś grupa mnichów, aby przedyskutować temat: „jak postąpić w doskonałości?" Rozmawiali całą noc i każdy mógł wypowiedzieć swoje zdanie. Jeden z mnichów postępu w doskonałości upatrywał w postach i długich modlitwach, ponieważ - jak tłumaczył - duch dzięki nim wyćwiczony dochodzi do czystości serca i ciała, i łatwiej w ten sposób łączy się z Bogiem. Inny pustelnik uważał, że tylko poprzez pogardę wszystkich dóbr, duch będzie całkowicie z nich ogołocony i nie powstrzymywany żadnymi pętami, swobodnie podąży ku Bogu.

Jeszcze inny z Ojców stwierdził, że do osiągnięcia doskonałości konieczne jest życie pustelnicze i cisza pustyni, w której każdy może poufale rozmawiać z Bogiem i Jemu wyłącznie się oddawać. Był też mnich, który podkreślił wagę miłości bliźniego, ponieważ to za nią Jezus w szczególny sposób obiecał w Ewangelii Królestwo Niebieskie.

W końcu odezwał się sam św. Antoni i stwierdził, że właściwie każdy z mnichów ma rację, chociaż wszystkie wymienione wyżej środki nie mają podstawowego znaczenia. - Znamy bowiem takich, którzy oddawali się najbardziej surowym postom i czuwaniom; takich, którzy wzbudzali podziw zachowaniem samotności na pustyni; takich, którzy do tego stopnia wyzuli się z majętności, że nie pozostawili dla siebie nawet na jeden dzień żywności i ani jednego denara oraz takich, którzy z ogromnym poświęceniem pełnili uczynki miłosierdzia. Wszystkich ich jednak widzieliśmy nagle oszukanych i niezdolnych, aby właściwie dokończyć rozpoczęte dzieło. Wielki zapał i życie godne chwały znajdowały często haniebny koniec. A zatem tylko wtedy, gdy poznamy przyczynę ich uwiedzenia i upadku, okaże się wyraźnie, która cnota najpewniej prowadzi do Boga - powiedział Antoni.

A następnie dodał: - Główną przyczyną ich upadku było więc to, że nie będąc dostatecznie pouczeni przez starszych, nie pojęli istoty roztropności. To ona wszak uczy mnicha unikać skrajności i kroczyć królewską drogą środka. Z jednej strony, nie pozwala mu zbaczać zbytnio na prawo, przekraczając w niedorzecznej zarozumiałości i nadmiernym zapale miarę słusznego umartwienia; z drugiej zaś, nie dopuszcza, aby znęcony chęcią wytchnienia, przesunął się zbytnio na lewo (w kierunku występków), tzn., aby pod pozorem troski o ciało nie powstała w nim opieszałość i gnuśność ducha.

O tym, jak ważna jest roztropność i umiejętność rozeznawania duchowego mówił innym razem Abba Mojżesz. Podkreślił, że prawdziwą roztropność można nabyć tylko dzięki prawdziwej pokorze. - Pierwszym zaś dowodem tej pokory będzie to, jeśli wszystko, zarówno nasze czyny jak i myśli, przedstawimy do zbadania starszym; albowiem nikt nie powinien polegać na własnym sądzie, lecz zdawać się zawsze na zdanie starszych. Od nich też ma się uczyć, co należy uważać za dobre, a co za złe.(...) Przebiegłość nieprzyjaciela nie oszuka braku doświadczenia, jeżeli młodzieniec - nie kierując się fałszywym wstydem - wyzna wszelkie myśli, jakie powstają w jego sercu i zachowa je lub odrzuci według dojrzałego osądu starszych - mówił Abba Mojżesz. Zaznaczył też, że „jeśli bowiem złą myśl wyjawiliśmy drugiemu, zaraz traci ona swą moc i zanim jeszcze roztropność wyda wyrok, już wąż plugawy pierzcha haniebnie ze wstydem, bo jakby z ciemnej, podziemnej jamy, wyciągnęła go na światło siła naszego wyznania. Wiedzmy, że szkodliwe podszepty szatana mają nad nami władzę tak długo, jak długo ukrywane są w sercu".

Powyższe wypowiedzi Ojców Pustyni przytacza św. Jan Kasjan w swoich słynnych „Rozmowach z Ojcami". Dialogi te odbywały się pomiędzy mnichami na pustyni (pustelnikami), a rady i wskazówki przeznaczone były właśnie dla nich. Jednak i my możemy z nich skorzystać, bo mądrość Ojców jest uniwersalna i opiera się przede wszystkim na ich osobistej świętości i doświadczeniu, a nie konkretnej formie życia, jaką prowadzili. Z przytoczonych wyżej rozmów warto zapamiętać przede wszystkim, że:

- posty, umartwienia, długie modlitwy itp., same w sobie nie wystarczą do osiągnięcia świętości, konieczna jest również roztropność i umiejętność rozeznawania tego wszystkiego, co przeżywamy,

- na tej drodze rozeznawania trzeba skorzystać z pomocy „starszych", czyli w naszym przypadku spowiedników i kierowników duchowych (oczywiście nie muszą być oni od nas starsi wiekiem, chodzi przede wszystkim o to, żeby byli to ludzie mądrzy i doświadczeni duchowo),

- bardzo ważna jest pokora, która przejawia się m.in. tym, że w życiu duchowym nie polegamy na własnym sądzie, bo rozumiemy, że możemy się mylić,

- pokusy i różne złe myśli słabną w momencie, kiedy zostają wyjawione np. kierownikowi duchowemu.

Niezwykłe jest to, że Ojcowie Pustyni rozumieli już to, co kilkanaście wieków później usystematyzowali wielcy mistrzowie duchowości chrześcijańskiej, tacy jak np. św. Ignacy Loyola. Np. Abba Agaton stwierdził: „Kiedy człowiek chce się modlić, nieprzyjaciele starają się mu przeszkodzić: widzą bowiem, że mu inaczej nic nie zrobią, jak tylko gdyby go powstrzymali od modlitwy. I w każdym innym ćwiczeniu, jakiego by się człowiek podjął, jeżeli jest wytrwały, zdobywa łatwość; w modlitwie zaś aż do ostatniego tchu potrzeba walki".

Podobnie uważał św. Ignacy, tylko przekazał to innym językiem. Zrozumiał on, że im wytrwalej i konsekwentniej człowiek szuka Boga i Jego woli, tym silniej doświadcza działania różnych duchów. Wówczas bowiem daje o sobie znać zarówno to, co w człowieku najlepsze i najszlachetniejsze, jak i to, co w nim najgorsze. Z jednej strony mocniej działa wówczas łaska Boga, ponieważ człowiek pełniej się na nią otwiera. Z drugiej strony, silniej również działa szatan.  
                                                                                                             Cdn.